Jest jeden rodzaj sztuki,który wszyscy trawią bez sprzeciwu: sztuka kulinarna.

Jest jeden rodzaj sztuki,który wszyscy trawią bez sprzeciwu: sztuka kulinarna.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Mortadela nie jedno ma imię...w sałatce z bobem


Mortadela, jadacie czy unikacie szerokim łukiem? Mortadela to rodzaj włoskiej wędliny. Właśnie z Włoch do nas przybyła. Mortadela produkowana jest od co najmniej 500 lat. Jej przeciwnicy sugerują, że składnikami jest to co wpadnie do maszyny która mieli mięso, np. tynk z sufitu, resztki jedzenia psa...Można ją kupić dobrej jakości w wysokiej cenie jak i w kiepskiej jakości za b. niską cenę. Tak więc, Mortadela nie jedno ma imię....

Składniki:
20 dag mortadeli
10 dag żółtego sera
3-4 jajka ugotowane na twardo
1 opakowanie świeżego szpinaku
2 garści zielonej fasolki
2 garści bobu
pół czerwonej cebuli
rzodkiewki
szczypiorek

sos:
1 łyżka musztardy
1 łyżka naturalnego miodu
3 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz

Na półmisku układamy umyty i osuszony szpinak, ugotowaną i ostudzoną fasolkę oraz ugotowany i ostudzony bób. Cebulę kroimy w piórka i także układamy na sałatce. Mortadelę i ser kroimy w cienkie paseczki i dodajemy na półmisek. Ugotowane jajka kroimy w ósemki i dodajemy do reszty. Całość posypujemy szczypiorkiem i polewamy sosem. 

Składniki na sos energicznie mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem. Polewamy nim sałatkę. Sałatkę podajemy z tostami.


sałatka z mortadelą i bobem
Przywołujemy wiosnę!!!Sałatkowe szaleństwo!

2 komentarze: