Jest jeden rodzaj sztuki,który wszyscy trawią bez sprzeciwu: sztuka kulinarna.

Jest jeden rodzaj sztuki,który wszyscy trawią bez sprzeciwu: sztuka kulinarna.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Torcik śledziowy (do siego roku)

 
To już ostatni przepis w tym starym roku <Łezka> ale Nowy Rok zapowiada się jeszcze lepiej! Tego Wam z całego serca życzę. Życzę Wam prawdziwej wiary w siebie i w to co czynicie, wielkich marzeń, a może lepiej celów, gdyż cele się realizuje, a marzenia posiada. A jak realizować wyznaczone sobie postawienia noworoczne dowiecie się z mojej nowej strony SUKCESOMANIA <3 

Składniki:
3 filety śledziowe w oleju
1/3 szklanki czarnych oliwek
1/3 szklanki suszonych pomidorów w oliwie
gałązka natki pietruszki
pieprz
dodatkowo:
metalowa foremka-obręcz

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Miodowe śledzie z rodzynkami z whisky i cynamonem

Miałam wolną niedzielę od niepamiętnych czasów! Trzeba było ten fakt uczcić w kuchni 
Emotikon smileZrobiłam, więc 4 świąteczne propozycje. Musiałam zwolnić się z jednej pracy żeby znaleźć czas na gotowanie i bloga. Od tej pory mam nadzieję, że nie będę Was już więcej kulinarnie zaniedbywać :) 

Oto propozycja na słodkie śledzie. Jeśli nie lubisz rodzynek, na pewno przekona Cię whisky, w którym były moczone ;)

Składniki:
500 g solonych filetów śledziowych (2 tacki matjasów)
1 czerwona cebula
1,5 łyżeczki cynamonu
3 łyżki miodu albo syropu z agawy
1 garść rodzynek
olej słonecznikowy albo ryżowy
100 ml whisky
Pieprz do smaku
1 duże jabłko
Świeże gałązki natki pietruszki do dekoracji

niedziela, 28 grudnia 2014

Siemieniotka. Zupa z …..konopi!

W szafie zamieszkał ciepły sweter z czapką z pomponem, puchową kurtką i śniegowcami po kolana…Szufladę wypełniają wełniane skarpety. Idzie zima. Oby była piękna. Przemieniająca krajobraz w skrzącobiały pejzaż. Pokrywająca lśniącą taflą lodu kałuże i strumyki. Otulająca białym puchem owoce jarzębiny i gałązki ostrokrzewu. Malująca nosy i policzki w czerwone rumieńce, w ulotne mgiełki parujące oddechy. Pachnąca mrozem i świerkami. Niech oprószy śniegiem hojnie zimę i bajecznie rozpocznie kolejny rok. Tego Wam, Drodzy Czytelnicy życzę!

Miałam przyjemność testować przepisy Opolan. Zupę wykonałam wg tradycyjnej receptury i zrobiłam zdjęcia do drugiej publikacji "Opolskie Smaki" przy współpracy z  Opolską Regionalną Organizacją Turystyczną i z Urzędem Marszałkowskim Województwa Opolskiego. Poniżej znajdziecie link do całej publikacji.
SIEMIENIOTKA (bo o niej mowa) albo konopijka to zupa z .... konopii! Tak, tak. Podaje się ją we Wigilię. 



Składniki:
·         300 g ziaren konopi
·         1 l mleka
·         3 łyżki mąki
·         2-3 łyżki cukru
·         100 g masła
·         2 l wody
·         szczypta soli

sobota, 20 grudnia 2014

Kapusta z grochem i grzybami


Na wigilijnym stole nie może zabraknąć kapusty z grochem. W mojej rodzinie dodaje się do niej dużo grzybów. Myślę, że taka kapusta jest bardziej smaczna i aromatyczna. Wczoraj zaserwowałam ją na Wigilii blogerskiej. I znalazła swoich amatorów do tego stopnia, że musiałam się nią podzielić także na wynos. No i dobrze! Choć kocham kapustę to jednak zbyt skutecznie działa na perystaltykę jelit ;) W te święta bez dużej ilości kminku i espumisanu ani rusz! ;)

Składniki:

2 kg kiszonej kapusty
0,5 kg grochu łuskanego
2 cebule
10 dag suszonych grzybów
1 łyżka kminku całego
sól, pieprz, cukier
olej do smażenia
4 liście laurowe
6 kulek ziela angielskiego

czwartek, 18 grudnia 2014

Karp we włoszczyźnie

Miałam przyjemność testować przepisy Opolan. Tym razem był to karp po niemodlińsku. Wykonałam rybę wg tradycyjnej receptury i zrobiłam zdjęcia do drugiej publikacji "Opolskie Smaki" W tym wydaniu tym razem  typowe śląskie potrawy wigilijne. "Okolice Niemodlina to kraina stawów.. Niewątpliwie miejsce unikatowe, gdzie najważniejszą rybą w odłowach zostaje do dnia dzisiejszego karp".Tradycja jedzenia karpia przywędrowała do nas z dalekich Chin za panowania Bolesława Krzywoustego. W Chinach uznawany jest za symbol szczęścia. My też zachowujemy łuskę w portfelu by przyniosła nam dostatek. Karp ma także korzyści dla naszego zdrowia. Choćby dlatego, że są bogate w kwasy tłuszczowe omega-3. Niestety nie wszyscy go lubimy. Powody tego to mułowaty posmak. Za to jesteśmy w Europie krajem, który ma najwięcej stawów hodowlanych. Najsmaczniejszy jest karp Zatorski. Pamiętajcie by wybierać te certyfikowane, które gwarantują dobre praktyki producenckie.  Następnym razem podam przepis na siemieniotkę. Czyli wigilijną, śląską zupę z ....konopi. Tak, tak. Koniecznie wypatrujcie! :) 





Karp we włoszczyźnie

Składniki:
·         1½ do 2 kg karpia
·         sucha marynata: sól, pieprz, kolendra
·         2 marchewki
·         ½ selera
·         1 pietruszka
·         1 por
·         1 łyżka oleju

wtorek, 28 stycznia 2014

Miodowiec z orzechami w słonym karmelu


Cud, miód, orzeszki i .....sól? Tak! Solony karmel to dla mnie niebywałe, nowe doświadczenie kulinarne. Ale zanim dojdziemy do przepisu na ciasto, to chciałabym Wam opowiedzieć o innym doznaniu. Jakim? Sołecznym /  kulturalnym...

Zaczęło się od pomysłu Delimammy, która nas wprost skrzyknęła słowami:
"
Zróbmy coś takiego w Opolu!!!!!!" A, że Opolska Blogosfera Kulinarna lubi akcje nie tylko kulinarne, od razu zabraliśmy się do zwoływania ludzi na facebooku.

I tak właśnie,  w ostatnią sobotę, Opolanie (rodowici i przyjezdni jak ja), wzięli udział w nagraniu, inspirując się teledyskiem "Happy" Pharrella Williamsa. Chcieliśmy tanecznym krokiem pokazać (podobnie jak pozostałe miasta w Polsce), że Opole także jest Happy. Pomimo mrozu, niczym z filmu "Arktyczny podmuch", przyszło wiele różnorodnych i pozytywnie zakręconych ludzi. Byłam niesamowicie zaskoczona pomysłami niektórych. Byli muzycy, dzieci, rolkarze, miłośnicy zwierząt ze swoimi pupilami i wiele, wiele innych fajnych ludzi. Staraliśmy się pokazać najpiękniejsze zakątki tego urokliwego miasta oraz pozytywną energię bijącą od każdego. Mam nadzieję, że nam się to udało. Efekty naszej zabawy będzie można podziwiać wkrótce...o tym na pewno Wam powiem :) Tymczasem bardzo dziękuję Annie Rapp - głównej organizatorce tego wydarzenia oraz Wojtkowi Mandeli - niezastąpionemu operatorowi :*

W minioną sobotę, Opole jak wiele innych miast w Polsce czy na Świecie postanowiło pokazać jak bardzo jest happy. Doprecyzowując, pokazać swoje szczęście chcieli mieszkańcy a nie samo miasto ;) 

Od rana, nie zważając na syberyjskie mrozy panujące w Opolu i na totalnie wyludnione miasto, w określonych miejscach, gromadzili się pozytywnie zakręceni ludzie. Kolorowi, uśmiechnięci i roztańczeni. Coś tam mruczeli, że im gorąco, że muzyka ich nakręca, że fajnie jak coś się dzieje... Pewnie gdyby więcej gapiów było na mieście to znalazłby się ktoś kto by się w czoło postukał, ale jakoś tak się stało, że Ci co mijali grupę roztańczonych ludzi uśmiechali się i tańczyli razem z nimi. 

Byli tacy, co jeszcze sami chodzić nie potrafią i tacy co już potrafią, ale z racji wieku muszą liczyć na wsparcie, byli tacy co używają kremu 40+ i tacy, którzy jeszcze kremów używać nie muszą..... nie istotne, tych wszystkich ludzi łączył jeden cel - za totalną darmochę, bez przymusu, chcieli pokazać jak szczęśliwym można być pomimo faktu, że każdy mógłby wymienić przynajmniej kilka powodów do narzekań. 

Przez cały dzień trwało pozytywne zaklinanie rzeczywistości, najwytrwalsza ekipa nie opuściła posterunku i od samego rana do późnej nocy koordynowała całą akcją, nakręcała uczestników pozytywnymi emocjami i dodawała otuchy gdy palce marzły z zimna. Na ten jeden dzień opolska tablica na Facebook'u cała była HAPPY a pojedyncze uwagi typu "lepiej niech drogi w Opolu zrobią, żeby dało się dojechać do pracy nie uszkadzając zawieszenia a nie jakiś bzdurny teledysk tworzyć" po jakimś czasie nawet mnie bawiły. 

Ktoś powie, że mi odbiło bo nadal tkwię w tym mieście, inny, że perspektyw tu za mało a jeszcze kolejny, że mogłabym mieć klawe życie gdybym wyjechała... a ja powiem tyle, klawe życie można mieć wszędzie i perspektywy i jeszcze być przy tym bardzo happy bo klimat, atmosferę i możliwości tworzą ludzie a w Opolu żyją naprawdę wyjątkowi :)
- See more at: http://www.delimamma.pl/2014/01/peczotto-z-kurczakiem.html#sthash.1c2KGEdX.dpuf
W minioną sobotę, Opole jak wiele innych miast w Polsce czy na Świecie postanowiło pokazać jak bardzo jest happy. Doprecyzowując, pokazać swoje szczęście chcieli mieszkańcy a nie samo miasto ;) 

Od rana, nie zważając na syberyjskie mrozy panujące w Opolu i na totalnie wyludnione miasto, w określonych miejscach, gromadzili się pozytywnie zakręceni ludzie. Kolorowi, uśmiechnięci i roztańczeni. Coś tam mruczeli, że im gorąco, że muzyka ich nakręca, że fajnie jak coś się dzieje... Pewnie gdyby więcej gapiów było na mieście to znalazłby się ktoś kto by się w czoło postukał, ale jakoś tak się stało, że Ci co mijali grupę roztańczonych ludzi uśmiechali się i tańczyli razem z nimi. 

Byli tacy, co jeszcze sami chodzić nie potrafią i tacy co już potrafią, ale z racji wieku muszą liczyć na wsparcie, byli tacy co używają kremu 40+ i tacy, którzy jeszcze kremów używać nie muszą..... nie istotne, tych wszystkich ludzi łączył jeden cel - za totalną darmochę, bez przymusu, chcieli pokazać jak szczęśliwym można być pomimo faktu, że każdy mógłby wymienić przynajmniej kilka powodów do narzekań. 

Przez cały dzień trwało pozytywne zaklinanie rzeczywistości, najwytrwalsza ekipa nie opuściła posterunku i od samego rana do późnej nocy koordynowała całą akcją, nakręcała uczestników pozytywnymi emocjami i dodawała otuchy gdy palce marzły z zimna. Na ten jeden dzień opolska tablica na Facebook'u cała była HAPPY a pojedyncze uwagi typu "lepiej niech drogi w Opolu zrobią, żeby dało się dojechać do pracy nie uszkadzając zawieszenia a nie jakiś bzdurny teledysk tworzyć" po jakimś czasie nawet mnie bawiły. 

Ktoś powie, że mi odbiło bo nadal tkwię w tym mieście, inny, że perspektyw tu za mało a jeszcze kolejny, że mogłabym mieć klawe życie gdybym wyjechała... a ja powiem tyle, klawe życie można mieć wszędzie i perspektywy i jeszcze być przy tym bardzo happy bo klimat, atmosferę i możliwości tworzą ludzie a w Opolu żyją naprawdę wyjątkowi :)
- See more at: http://www.delimamma.pl/2014/01/peczotto-z-kurczakiem.html#sthash.1c2KGEdX.dpuf
W minioną sobotę, Opole jak wiele innych miast w Polsce czy na Świecie postanowiło pokazać jak bardzo jest happy. Doprecyzowując, pokazać swoje szczęście chcieli mieszkańcy a nie samo miasto ;) 

Od rana, nie zważając na syberyjskie mrozy panujące w Opolu i na totalnie wyludnione miasto, w określonych miejscach, gromadzili się pozytywnie zakręceni ludzie. Kolorowi, uśmiechnięci i roztańczeni. Coś tam mruczeli, że im gorąco, że muzyka ich nakręca, że fajnie jak coś się dzieje... Pewnie gdyby więcej gapiów było na mieście to znalazłby się ktoś kto by się w czoło postukał, ale jakoś tak się stało, że Ci co mijali grupę roztańczonych ludzi uśmiechali się i tańczyli razem z nimi. 

Byli tacy, co jeszcze sami chodzić nie potrafią i tacy co już potrafią, ale z racji wieku muszą liczyć na wsparcie, byli tacy co używają kremu 40+ i tacy, którzy jeszcze kremów używać nie muszą..... nie istotne, tych wszystkich ludzi łączył jeden cel - za totalną darmochę, bez przymusu, chcieli pokazać jak szczęśliwym można być pomimo faktu, że każdy mógłby wymienić przynajmniej kilka powodów do narzekań. 

Przez cały dzień trwało pozytywne zaklinanie rzeczywistości, najwytrwalsza ekipa nie opuściła posterunku i od samego rana do późnej nocy koordynowała całą akcją, nakręcała uczestników pozytywnymi emocjami i dodawała otuchy gdy palce marzły z zimna. Na ten jeden dzień opolska tablica na Facebook'u cała była HAPPY a pojedyncze uwagi typu "lepiej niech drogi w Opolu zrobią, żeby dało się dojechać do pracy nie uszkadzając zawieszenia a nie jakiś bzdurny teledysk tworzyć" po jakimś czasie nawet mnie bawiły. 

Ktoś powie, że mi odbiło bo nadal tkwię w tym mieście, inny, że perspektyw tu za mało a jeszcze kolejny, że mogłabym mieć klawe życie gdybym wyjechała... a ja powiem tyle, klawe życie można mieć wszędzie i perspektywy i jeszcze być przy tym bardzo happy bo klimat, atmosferę i możliwości tworzą ludzie a w Opolu żyją naprawdę wyjątkowi :)
- See more at: http://www.delimamma.pl/2014/01/peczotto-z-kurczakiem.html#sthash.1c2KGEdX.dpuf
składniki na 2 płaty ciasta:
W minioną sobotę, Opole jak wiele innych miast w Polsce czy na Świecie postanowiło pokazać jak bardzo jest happy. Doprecyzowując, pokazać swoje szczęście chcieli mieszkańcy a nie samo miasto ;)  - See more at: http://www.delimamma.pl/2014/01/peczotto-z-kurczakiem.html#sthash.1c2KGEdX.dpuf
Składniki na ciasto (2 płaty):
3 szklanki  mąki tortowej 
2/3 szklanki cukru 
15 dag masła
3 żółtka
2-3 łyżki miodu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
Składniki na krem:
1 l mleka 3,2 % 
1/2 szklanki cukru  
120 g masła 
1 cukier waniliowy 
2 żółtka 
1 szklanka kaszy manny
karmel:
25 dag posiekanych orzechów włoskich
7-8 dag masła
5 łyżek cukru brązowego
2 łyżki miodu
100 ml śmietanki kremówki (pokojowa temperatura)
sól do smaku

niedziela, 19 stycznia 2014

Śledzie w sosie miodowo-musztardowym z kaparami i żurawiną (podane do ziemniaków w mundurkach)


Dziś przedstawiam swoją wariację śledzi marynowanych. Są słodko - kwaśne, takie jak lubię. Dodatek kaparów i żurawiny, wzbogaciły smak całej potrawy. Śledzie najlepiej smakują mi z ziemniakami w mundurkach. A sos....mogłabym wylizywać bez końca... :) Ok, chyba już uzupełniłam niedobór jodu ;) czas na deser...ale to już w następnym poście. Pozdrawiam! 

Składniki na marynowane śledzie:
400 g filetów śledziowych a'la matjas
2 cebule
2 kiszone ogórki
1 garść suszonej żurawiny
3 łyżki kaparów
3 łyżki musztardy (najlepiej Dijon
2 łyżki miodu (najlepiej spadziowego)
5 łyżek oleju słonecznikowego
2 łyżki octu jabłkowego
2 liście laurowe
3 kulki ziela angielskiego
1 łyżeczka pieprzu w kulkach (czerwony albo zielony) 

dodatkowo:
ugotowane ziemniaki w mundurkach (ilość wg uznania)
1 pęczek koperku
plasterki cytryny do dekoracji

niedziela, 12 stycznia 2014

Sernik wiedeński z suszonymi morelami


Nie jestem amatorką pieczenia serników, ponieważ unikam ciast w których trzeba osobno ucierać żółtka i osobno ubijać białka :-P To takie nudne i pracochłonne! Ale za to uwielbiam je jeść! Chyba nie ma lepszego ciasta na świecie jak sernik wiedeński. W związku z tym, że mamy noworoczny koncert wiedeński to i musimy mieć upieczony w domu sernik wiedeński ! :) Przy okazji odsyłam Was do innego mojego przepisu na sernik, gdzie nie ma ani grama masła a żółtka i białka nie robi się osobno tylko wbija całe jaja :) sernik dyniowy

Składniki:
1 kg twarogu tłustego zmielonego trzykrotnie, (u mnie marki Wieluń). 
8 dużych jaj
100 g masła
1 ½ szklanki cukru
1 op. cukru waniliowego 
1 op.budyniu waniliowego
szczypta soli do ubijania białek
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 garść posiekanych suszonych moreli
1 łyżka mąki do obtoczenia bakalii
odrobina masła do wysmarowania tortownicy
odrobina bułki tartej do obsypania tortownicy
cukier puder do dekoracji

niedziela, 5 stycznia 2014

Pierniczki. Przepis z Ikei ;) (Pepparkakor)



Wiem, trochę się z przepisem spóźniłam. Ale może przyda się komuś za rok? Wiem, nie jestem mistrzem świata w lukrowaniu:-P, Wiem, to nie mój przepis ale z ulotki z Ikei. Ale pozwoliłam sobie na drobne modyfikacje :) Zrobiłam, smakowały mi,  więc dzielę się z Wami :)

składniki na: około 100 pierniczków-
- 550 g mąki tortowej + do podsypania
- 300 g miodu 

- 100 g ciemnego cukru z melasą
- 120 g masła
- 1 jajko
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 50 g przyprawy do piernika
- 2 łyżeczki kakao

czwartek, 2 stycznia 2014

Nie taki stary piernik z niego ...



...ponieważ jest wilgotny i mocno czekoladowy. nawet jeśli troszkę sobie pofolgowaliśmy w święta to pamiętajmy, że świąteczne wypieki są bardzo wartościowe. Zawierają w sobie miód, bakalie, cytrusy, orzechy. Ten piernik będę powtarzać nawet w ciągu roku. Szybko się go robi i można go efektownie udekorować bakaliami. Koniecznie musi być z powidłami ze śliwek węgierskich. Aby jeszcze bardziej uszlachetnić tradycyjny, polski wypiek :)

Składniki na formę 26x12:

25 dag masła
3 jajka
2 łyżki naturalnego miodu
2 łyżki przyprawy do piernika
3 łyżki kakao
1 szklanka powideł śliwkowych (do ciasta + do przełożenia)
2 szklanki mąki tortowej
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
5 dag orzechów włoskich
5 dag kandyzowanej skórki pomarańczy
5 dag suszonej żurawiny

polewa:
1 tabliczka gorzkiej czekolady
2 łyżki śmietanki kremówki
2 łyżki masła

do dekoracji:
kilka suszonych moreli
kilka orzechów włoskich
kilka migdałów
skórka pomarańczy 
1 garść żurawiny

sobota, 28 grudnia 2013

Śledzie w oleju z grzybkami marynowanymi



Standardowa zakąska na Wigilijny jak i Sylwestrowy stół oraz ulubiona mojego taty. Zwykle robię śledzie w oleju jedynie z cebulą ale tym razem postanowiłam urozmaicić je z grzybkami marynowanymi. Można zrobić też wersję z korniszonami. Są doskonałe do chleba jak i do ziemniaków w łupinach :)

Składniki:

300 g matyjasów (śledzi solonych)
1 słoiczek grzybków marynowanych (najlepiej podgrzybków)
2 cebule
ok. 300 ml oleju 
pieprz

piątek, 27 grudnia 2013

Cytrynowy miodownik z kaszą manną (Stefanka)

W tym roku wybrałam najlepsze ciasta na święta, czyli takie, które spokojnie mogłam przygotować parę dni wcześniej. Piernik i miodownik są smaczne nawet po tygodniu. Miodownik zrobiłam z kremem na kaszy mannie. Tak jak, robiła moja mama gdy byłam jeszcze dzieckiem. Inna nazwa tego ciasta to ponoć Stefanka. Ale u mnie w domu ciasto te nazywamy zwyczajnie - ciastem miodowym :)


Składniki na ciasto (3 płaty):
3 szklanki  tortowej
4 łyżki mleka
1 kostka masła
4 łyżki miodu
3 żółtka

1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka sody oczyszczonej


Składniki na krem:
1 l mleka 3,2 %
1/2 szklanki cukru 
120 g masła
1 cukier waniliowy

2 żółtka
1 szklanka kaszy manny
2 łyżki soku z cytryny

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Świąteczne likiery i nowy e-magazyn COOLMAG (Opolskiej Blogosfery Kulinarnej)

likier czekoladowy

 Już jest! Nasze pierwsze wydanie e-magazyu COOLmag, stworzony przez  Opolską Blogosferę Kulinarną A w nim: świąteczne przepisy i aranżacje domu, muzyka i filmy na zimowe wieczory, ciekawy wywiad oraz moda dla pań. A na stronach 60-62 moje przepisy na świąteczne likiery: kawowy, czekoladowy i kokosowy. Miłej lektury!

wtorek, 10 grudnia 2013

500 przepis na blogu: gołąbki z mięsem i razowym chlebem w sosie grzybowym



Sama w to nie umiem uwierzyć ale jest to mój 500 przepis na blogu! Nawet nie wiem kiedy to zleciało? Jestem świadoma, że były lepsze i gorsze przepisy oraz różnej jakości zdjęcia (wciąż się uczę). Ale na pewno te pół tysiąca przepisów są odzwierciedleniem mojej prawdziwej kuchni. Ukazuję Wam, co na prawdę, na co dzień gotuję i jem  nie ma w tym żadnego zakłamania czy gotowania od wielkiego dzwonu specjalnie pod blog. Jest to prawdziwy spis moich ulubionych przepisów. Moja osobista "książka kucharska"  Tym samym pragnę podziękować za to, że mi w tym towarzyszycie i tworzycie ją razem ze mną 
Dziś trochę inne gołąbki, ponieważ z samym mięsem mielonym. Do mięsa nie dodawałam namoczonej bułki, tylko razowy chleb. Tak dla zdrowia ;) Gołąbki w sosie grzybowym to idealna potrawa na zimę.


Składniki:
1 kg mięsa mielonego wołowo-wieprzowego

2 litry warzywnego bulionu
1 szt. średniej kapusty włoskiej 
ok. 8 kromek chleba razowego, bez skórki
ok. 15 suszonych grzybów
3 cebule
1 jajko
sól, pieprz

olej do smażenia 

poniedziałek, 11 listopada 2013

Aromatyczna ryba po grecku z goździkami



11 listopada to patetczyne święto, które spędzamy w gronie rodzinnym przy suto nastawionym stole z tradycyjnymi potrawami. Z mamą przygotowałyśmy: zimne nóżki, rosół, schab, sałatkę jarzynową, ciacho, bigos, oraz rybę po grecku. Pierwszy raz dodałam goździki i nie żałuję. Nadały bardziej wysublimowanego smaku. Idealna propozycja także na święta Bożego Narodzenia. Zdjęcia robiłam w pięknych promieniach listopadowego słońca....

Składniki:
0,5 kg filetów ryby np. morszczuka, dorsza, mintaja
3 marchewki
1 duża pietruszka
1 średni seler
1 cebula
1 mały por
2 listki laurowe
3 ziela angielskie
4 gożdziki (można pominąć)
sok z połowy cytryny
3 łyżki przecieru pomidorowego
sól, pieprz
olej do smażenia
mąka do obsypania ryby (można pominąć) 

czwartek, 24 października 2013

Pieczona gęś w soku jabłkowym




Jestem szczęściarą ponieważ mój brat hoduje gąski :) Dlatego od czasu do czasu dostaję jakąś w prezencie. Tym razem postanowiłam przygotować ją w soku jabłkowym. Była bardzo smaczna, miała lekko słodkawy smak. Następną mam otrzymać na święta ale jeszcze nie mam pomysłu jak ją przygotować. Może Wy macie jakieś pomysły? Niestety z wierzchu troszkę przypaliły mi się zioła. Dlatego pod koniec pieczenia warto przykryć mięso folią aluminiową szczególnie nóżki i skrzydełka.


Składniki:

1 gęś (ok 2 kg)
sól, pieprz
2 ząbki rozgniecionego czosnku
1 łyżka suszonego majeranku
1 łyżeczka suszonego cząbru
kilka kulek jałowca
400 ml soku jabłkowego

niedziela, 20 października 2013

Pasztet z dziczyzny (sarnina)




Mięso z dziczyzny do pasztetu może być z sarniny albo z dzika.  Pasztet robiłam przy okazji imprezy kulinarnej w Opolu Żarłostacja. Ludziom bardzo smakował, więc bardzo się cieszę. Podawałam go na domowym żytnim chlebku z konfiturą z cebuli.                                   

Składniki:
1,5 – 2 kg mięsa z dziczyzny np. sarnina
pół kilograma surowego boczku
pół kilograma słoniny
pół kilograma drobiowej wątróbki
włoszczyzna na rosół
przypalona cebula
3- ziele angielskie
2 -liście laurowe 
sól, pieprz
2-3 jajka
gałka muszkatołowa 
majeranek suszony
2 ząbki czosnku

czwartek, 17 października 2013

Nagie krokiety czyli naleśniki z kapustą i grzybami





Pierwsza próba przedświąteczna :) Nie lubię krokietów, a dokładniej panierki, dlatego zawszę robię jedynie naleśniki z farszem z kapusty :) 


Składniki na ciasto:
250 g mąki
1 jajko
250 ml mleka
50 ml wody gazowanej
1/2 łyżeczki oleju
szczypta soli
olej dosmażenia

Składniki na Farsz:
kilogram kiszonej kapusty
10 suszonych grzybów
1 cebula
olej do smażenia
sól, pieprz, cukier

środa, 16 października 2013

Warstwowe purée warzywno - rybne



Koniec z nudnym karpiem w Wigilię! Rybę na święta można podać bardziej finezyjnie: np. w postaci warstwowego puree zapraszam:

 
Składniki na 1 porcję:
1 filet z karpia, (opcjonalnie z mintaja, miruny albo dorsza)
1 duża marchewka
1 por - zielona część
4 ziemniaki
4 łyżki groszku z puszki
2 łyżki masła
2 łyżki mleka
sól, pieprz cytrynowy
ulubione zioła (u mnie prowansalskie)
olej do smażenia

wtorek, 8 października 2013

Sarnina pieczona w winie i jałowcu



Uważam, że dziczyzna na stole to prawdziwy ukłon w stronę kuchni staropolskiej.  
W staropolskiej kuchni dziczyzna odgrywała wielką rolę, wiemy to choćby z literatury.....

Przyjęcie u księcia Sapiehy w Dereczynie (XVII w.)"...Stało cztery przeogromnych dzików, to jest ile części roku; każdy dzik miał w sobie wieprzowinę, alias szynki, kiełbasy, prosiątka. Kuchmistrz najcudowniejszą pokazał sztukę w upieczeniu całkowitym tych odyńców. Stało tandem dwanaście jeleni, także całkowicie upieczonych, ze złocistymi rogami, ale do admirowania, nadziane były rozmaitą zwierzyną, alias zającami, cietrzewiami, dropami, pardwami. Te jelenie wyrażały dwanaście miesięcy". 

Dziczyzna powinna być lekko krwista, natomiast ja wolałam ją przygotować jako dobrze upieczoną ;) jeśli chcemy różowe mięso, skracamy czas pieczenia do max. 40 min.

Składniki:
1 kg szynki z dzika, sarny, jelenia (u mnie sarna)
1/2 szklanki czerwonego wina
3 ząbki czosnku
łyżka suszonego cząbru
1/2 łyżki suszonego majeranku
1/2 łyżki suszonego tymianku
3-4 łyżki oleju
7 ziaren ziela angielskiego
10 ziaren jałowca
sól i pieprz do smaku
1 łyżka masła